- ARCHIWUM - ARTKONTAKT - EUROPE: ART'S SPOTS - EPAF -
 
 
Zbigniew Warpechowski "***" {30 min.) wirydarz CK  
Zbigniew Warpechowski
F e s t i w a l e
 
Dobrze jest spotykać się i rozmawiać o sztuce i nie tylko. Dobrze jest jechać tu i tam, pokazywać to co się ma do pokazania i oglądać, co inni mają do pokazania. Konfrontacja postaw artystycznych nie zagraża nikomu, pod warunkiem, że wszystkim chodzi o sztukę. Ale tak nie jest, bo okazuje się, że wśród artystów kręcą się ludzie, którzy załatwiają swoje interesy. Hochsztaplerzy, oszuści, politycy, którzy żerują na naiwności artystów, na ludzkiej potrzebie spotykania się i konfrontacji postaw, aby się doskonaliż. Tak powstała się festiwali, na które zaprasza się artystów i nieartystów, których celem nie jest sztuka i które nie służą artystom. Dlatego ostrzegam artystów przed festiwalami. To wy macie być najważniejsi! To sztuka jest najważniejsza!
 
  Ponieważ piszę o festiwalach performances i o "performance-net" - oświadczam, że tylko takie performance jest ważne, które jest sztuką i tylko takie festiwale, których celem nadrzędnym jest sztuka, a najważniejszymi osobami - są artyści! To festiwale, na które zaprasza się tłumy artystów, oferując im poniżające warunki, gdzie liczy się ilość uczestników a nie poziom artystyczny, gdzie przede wszystkim zaprasza się tych, którzy mogą zapewniż rewanż (!), to one doprowadziły do tego, że sztukę performance zaczęto traktować jako coś podrzędnego, mniej istotnego niż sztuka, a artystów performance - jako sektę wzajemnej pobłażliwości i wyrozumiałości. One obniżyły rangę sztuki performance tak, że do poważnych dyskusji o sztuce nie zaprasza się performerów, natomiast świetnie sobie radzą "hurtownicy", świadcząc wzajemne usługi. Trzeba im się przyglądać i badać rzeczywiste intencje, czy przypadkiem pod hasłami "przyjaźni, wymiany i współpracy nie ukrywają prywatnych interesów. Kto nie jest artystą - ten nie wie ile wysiłku, zmartwień i nieprzespanych nocy kosztuje jeden prosty, twórczy gest artystyczny. Dlatego domagam się właściwego uszanowania i respektu dla każdego artysty, łącznie z właściwym uhonorowaniem jego osoby.

     
  Artyści performerzy! Jedźcie tylko tam, gdzie was naprawdę kochają!
A ja z radością spotkam się z wami w Lublinie

Zbigniew Warpechowski
 
W y z n a n i e
 
Rzeczą która przynosi niewątpliwy zaszczyt człowiekowi, jest jednym z niewielu powodów do dumy z jego osiągnięć - jest SZTUKA.
Zmierzanie ku niej, uporczywe dążenie do uchwycenia jej tajemnic jest celem mojego życia. Dążę do tego celu między innymi poprzez sztukę performance, ale nie interesuje mnie sztuka performance w oderwaniu od sztuki. Nie uprawiam sztuki performance dlatego, że mi się to podoba, że mam do niej szczególne predyspozycje, talenty, ale dlatego, że za jej pośrednictwem realizuję swoją ideę sztuki w sposób dla niej najodpowiedniejszy i bezpośredni, nie obciążony wielowiekowymi przesądami o tym czym powinna być sztuka.
 
  Sztuka performance jest dyscypliną, dla której nikt nie śmiał narzucić dyscyplinarnych reguł, zasad, definicji. To jest zasada wolności, której utrzymanie jest najtrudniejszym wymaganiem tej sztuki. Tej wolności wielu artystów nie jest w stanie wytrzymać (!) dlatego uciekają do twórczości w dziedzinach chronionych statusem zawodowym, jak malarstwo, fotografia i in., gdzie łatwiej można się sprawdzić i być sprawdzonym, ocenionym i wycenionym.
Sztuka performance utrzymując mnie w ciągłym stanie niewiedzy, bez oparcia, jakie artyście daje szkoła, zaplecze instytucjonalne - muzea, galerie itp. Pozwala mi na wywyższenie treści pojęcia SZTUKA do sfer idealnych, noumenalnych, zbliżonych do ABSOLUTU! Dlatego czasem nazywam ją Ciałem Ekstazy.

Im mniej sztuki w kategoriach limitów profesjonalnych (sztuczek), tym więcej sztuki w sferach idealnych!
 
 
 
Oto moje postulaty pod adresem sztuki performance (praktycznie nie do zrealizowania!):
- Każde autentyczne wydarzenie sztuki performance - powinno być nową definicją sztuki performance.
- Każde takie performance winno być nową definicją sztuki!
- Sztuka performance jako nieustającą krytyką sztuki.
- Każdy artysta-performer winien mieć własną definicję sztuki performance.

Tej poprzeczki wyżej już podnieść nie można, ale wiedząc o tym uczymy się pokory, a przecież sztuka jest jej najlepszą nauczycielką.

Zbigniew Warpechowski
Sandomierz, 14.10.2000
 
 
 
 
 
Centrum Kultury
Peowiaków 12
20-007 Lublin
tel. (081) 536 03 19

performance@osp.art.pl